Posted on: 26 czerwca 2018 Posted by: redakcja Comments: 0

Większość z nas nie poświęca na co dzień dużej uwagi ustawie o ochronie danych osobowych i do tego stopnia przyzwyczaiła się do obecności internetu, że wydaje się on elementem rzeczywistości istniejącym od zawsze a nie od 28 lat. Mija miesiąc, odkąd weszły w życie regulacje związane z RODO, jako Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych we wszystkich krajach Unii Europejskiej. Jest to odpowiedź na zmiany społeczne i technologiczne, do których doszło przez ostatnie 20 lat i na przetwarzanie danych osobowych na portalach społecznościowych.

27 marca 2018 roku polski rząd przyjął projekt ustawy o ochronie danych osobowych, tak, aby dostosować obecnie obowiązującą ustawę z 1997 roku do przepisów RODO. Pociągnie to za sobą kolejne zmiany – tym razem w Kodeksie Pracy. Nowe przepisy mają przede wszystkim gwarantować dobrowolność zgody na udostępnianie i przetwarzanie danych osobowych oraz obowiązek poinformowania o możliwości jej cofnięcia.

Wyraźna zgoda pracownika
Dane osobowe to nie tylko: imię, nazwisko i numer PESEL, określające tożsamość konkretnej osoby, ale także: “wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej” takie jak kolor oczu, skóry, rysy twarzy. Szukanie pracy i związany z tym udział w rekrutacji pociągają za sobą konieczność ujawnienia swoich danych osobowych. Do tej pory prześwietlanie i potwierdzanie informacji podanych w CV (szczególnie na portalach społecznościowych) było nielegalne, ale praktykowane przez wiele osób zajmujących się HR.

Obecnie pracodawca nie może pozyskiwać innych danych niż te, na których udostępnienie wyraził zgodę pracownik. Może tyle o nas wiedzieć, ile sami o sobie chcemy powiedzieć. Rekruter ma prawo zadzwonić do poprzedniego pracodawcy kandydata jedynie w celu potwierdzenia informacji umieszczonych w aplikacji rekrutacyjnej, bez dokładnego sprawdzania jego przeszłości.

Nielegalne wykorzystywanie danych
Wykorzystywanie danych zamieszczanych na portalach społecznościowych w procesach rekrutacyjnych jest obecnie nielegalne, jeżeli stanowi powód niezatrudnienia pracownika z powodu znalezionych tamże informacji na jego temat. Pracownik lub kandydat szukający pracy musi wyrazić zgodę na wykorzystywanie przez pracodawcę danych zawartych na portalach społecznościowych. Do 25 maja 2018 roku pracodawca mógł zażądać od pracownika podania imienia, nazwiska, dotychczasowego przebiegu zatrudnienia, imion rodziców, daty urodzenia, adresu zamieszkania, adresu do korespondencji, przebiegu nauki i wykształcenia.

Obecnie – pracownik nie musi podawać imion rodziców i adresu zamieszkania. Pracodawca ma prawo dowiedzieć się, jaki jest jego adres do korespondencji, e-mail oraz numer telefonu. Nadal obowiązuje dostarczenie zaświadczenia lekarskiego lub orzeczenia o zdolności do wykonywania danej pracy. Nielegalnym jest przetwarzanie informacji obejmujących stan zdrowia pracowników i kandydatów szukających pracy, ich orientacji seksualnej, życia seksualnego, poglądów politycznych lub nałogów oraz wszystkich informacji o kondycji fizycznej i psychicznej. RODO daje nam prawo żądania przekazania naszych

autor. Agnieszka Góralczyk
fot. fotolia

Leave a Comment